Rada Etyki Mediów
Uchwała z dnia 12 września 1996 r.
W Karcie Etycznej Mediów znajduje się punkt dotyczący zasady pierwszeństwa dobra odbiorcy. Czytamy w nim: ...podstawowe prawa czytelników, widzów i słuchaczy są nadrzędne wobec redakcji, dziennikarzy, producentów i nadawców.
Na posiedzeniu w dniu 12 września 1996 r. Rada Etyki Mediów uznała, że przedstawiona powyżej zasada jest zagrożona przez decyzje władz telewizji publicznej.
Decyzje te, podjęte bez przekonywającego uzasadnienia, likwidują szereg programów publicystycznych, wśród nich "Puls dnia". Likwidacja ta została przeprowadzona w pośpiesznym, administracyjnym trybie bez względu na to, że programy zaspokajały istotne potrzeby publiczności telewizyjnej.
Formuła tych programów, nawet jeśli niekiedy realizowana z niedociągnięciami, sprawiła, że odgrywały one ważną rolę informacyjną, przekazując na bieżąco opinie osób kształtujących polityczne, społeczne, gospodarcze i kulturalne oblicze współczesności - mężów stanu, przywódców ugrupowań parlamentarnych, wybitnych twórców-ludzi z pierwszych stron gazet. W rozmowach na żywo było możliwe stawianie ostrych nawet zarzutów była też możliwość natychmiastowej odpowiedzi.
Programy cieszyły się zainteresowaniem widowni, były ważne jako świadectwo wolności słowa, a ich rola w wychowaniu społeczeństwa do demokracji, w kształtowaniu społeczeństwa obywatelskiego była znacząca. Telewizja publiczna jest istotnym elementem ładu informacyjnego państwa i z tego względu jej działanie powinno być szczególnie poddane zasadom etyki dziennikarskiej. Nie można wygody polityków czy personalnych animozji stawiać ponad dobro odbiorcy.
Sposób, w jaki nastąpiła likwidacja programów, o których tu mowa, był krzywdzący dla sporej grupy dziennikarzy telewizyjnych, którym nie przedstawiono zarzutów wskazujących na konkretne uchybienia merytoryczne albo kwestionujących ich kompetencje profesjonalne.
Może to grozić powstaniem atmosfery zagrożenia u wszystkich publicystów i dziennikarzy zatrudnionych w telewizji publicznej, przekonaniem, że posiadanie własnego zdania, stylu pracy , niezależności jest niebezpieczne, prowadzi do utraty pracy czy nawet "zapisu na nazwisko".
Rada Etyki Mediów przekazuje do publicznej wiadomości swoje zaniepokojenie taką sytuacją, ostrzega przed nią przede wszystkim środowiska dziennikarskie. Władze telewizji publicznej obowiązane są dbać o umożliwienie dziennikarzom pełnienia ważnej służby na rzecz społeczeństwa, powinny dawać im prawo stawiania takich pytań, które odzwierciedlają zainteresowania, niepokoje i wątpliwości widzów, dawać im prawo do pełnego i wnikliwego opisu naszej rzeczywistości. Kształtowanie nowego oblicza telewizji publicznej przez decyzje administracyjne godzące w dobro widza, a w dalszej perspektywie zagrażające zasadom prawdy, obiektywności i uczciwości dziennikarskiej nie tylko niszczy prestiż telewizji publicznej, ale również szkodzi zasadzie tolerancji i szacunku w wymiarze daleko przekraczającym świat mediów.



