Oświadczenia Rady Etyki Mediów:
Rada Etyki Mediów odpowiada na list otwarty
skierowany do Rady Etyki Mediów w sprawie rozmowy Katarzyny Kolendy-Zalewskiej z Adamem Michnikiem na antenie radia TOK FM.
REM czuje się w obowiązku stwierdzić, co następuje:
Swoją odmową odpowiedzi na pytania swojej rozmówczyni red. Adam Michnik uzasadnił, powołując się na reguły postępowania obowiązujące dziennikarza. Argumentacja ta wymaga oceny Rady. Nie można bezwzględnie potępić ujawnienia zeznań złożonych w prokuraturze. Szacunek dla państwa prawa, na które słusznie zwraca uwagę Adam Michnik, nie może oznaczać ograniczenia naczelnej zasady zawodu dziennikarskiego, jaką jest dochodzenie do prawdy. Jest nieuniknione, że w konkretnych sytuacjach może dochodzić do konfliktu wartości.
Dziennikarz, mający świadomość zagrożenia wartości wyższych niż pieczęć urzędowej tajności, ma prawo takie zeznania ujawnić - licząc się z tym, że jest to naruszenie prawa, które może spowodować określone konsekwencje. Powołanie się na tajemnicę dziennikarską jest właściwe wtedy, gdy dziennikarz chroni swoich informatorów, albo strzeże swoich autorskich praw osobistych. Takich argumentów nie powinien używać Adam Michnik, występując w rozmowie w roli osoby publicznej a nie dziennikarza.
Ujawnienie tzw. afery Rywina jest niewątpliwą zasługą Adama Michnika i dziennika, którym kieruje. Dzisiaj rozwój publicznego śledztwa dotyczącego tej afery i polityczna edukacja opinii publicznej, która temu śledztwu towarzyszy, są bardzo ważnymi elementami procesów naprawy państwa. Dlatego ze zdziwieniem i żalem należy przyjąć postępowanie Adama Michnika w rozmowie z Katarzyną Kolenda-Zalewską. Nie sprzyja ono dziełu, jakie Adam Michnik rozpoczął, występując w roli niezależnego dziennikarza.
9.10.2003



